W 2024 r. na świecie sprzedano 17 mln samochodów elektrycznych, czyli ponad 20 proc. całkowitej sprzedaży nowych pojazdów - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
Widok samochodów elektrycznych przemierzających polskie drogi nie wywołuje już większego zdumienia. Technologia ta staje się coraz powszechniejsza, co łatwo zauważyć w rocznym podsumowaniu Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.
Na polskich drogach przybywa elektryków. Największą barierą w rozwoju tego rynku samochodów elektrycznych w Polsce wciąż pozostaje zbyt wolno rozwijająca się infrastruktura do ładowania.
55 proc. Polaków woli samochody napędzane silnikiem spalinowym - wynika z badania "Consumer Signals" firmy doradczej Deloitte. 18 proc. respondentów wybrałoby auto z silnikiem hybrydowym, a 6 proc. ankietowanych - w pełni elektryczny pojazd - dodano.
Sto autobusów elektrycznych liczy już flota Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. We wtorek przewoźnik otrzymał kolejny pojazd tego typu, którego dostawcą jest hiszpańska firma Irizar.
Po polskich drogach pod koniec stycznia br. jeździło 67 tys. 97 elektrycznych samochodów osobowych i użytkowych. Oznacza to wzrost w skali miesiąca o 2376 sztuk, czyli o 56 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2022 r.
W poniedziałek prezes Rady Ministrów spotkał się z przedstawicielami Mercedes-Benz Group AG. Jak poinformowano, w Jaworze ma powstać nowa fabryka samochodów elektrycznych.
Stolica Polski znalazła się wśród dziesięciu stolic europejskich państw, które mają najmniej stacji ładowania aut elektrycznych w przeliczeniu na kilometr kwadratowy powierzchni miasta.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.