- Przełomowymi informacjami były badania przeprowadzone przez polską stronę w roku 2012. Polscy specjaliści już wtedy stwierdzili, że był tam obecny materiał wybuchowy. Tyle, że wówczas środowisko tzw. wojskowych prokuratorów doprowadziło do jednego z największych po latach stalinizmu w Polsce oszustw.
Czytaj dalej: niezalezna.pl