Rosyjska propaganda uznała Wielką Brytanię za głównego przeciwnika Kremla - opisuje brytyjski "The Guardian". Zdaniem dziennika wcześniej ta rola była zarezerwowana dla Stanów Zjednoczonych.
- Rosja uważa, że jest na równi Stanom Zjednoczonym – powiedział w rozmowie z dziennikiem kapitan John Foreman, były brytyjski attaché ds. obrony w Moskwie. - (Rosjanie) teraz nie mogą bezpośrednio krytykować (prezydenta USA Donalda) Trumpa, więc kogo obwiniają za swoje nieszczęścia, za straty na froncie w Ukrainie, za milion ofiar? Obwiniają kogoś, kto znajduje się blisko, czyli Brytyjczyków. Łatwo jest przedstawiać nas jako źródło wszystkich problemów Rosji - zauważył.