Każda zmiana na szczytach PZPR musiała zostać zaakceptowana przez Moskwę. A ta nie ograniczała się do dobrych rad. Czasami „brała do ręki pałę”.
Od kiedy w Polsce w 1952 roku zniesiono urząd prezydenta, oficjalny tytuł głowy państwa brzmiał: I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR. Używano go także podczas wizyt zagranicznych. Problem w tym, że takie stanowisko formalnie nie istniało: nie wspominała o nim nie tylko konstytucja, ale nawet statut PZPR. Najwyższy dostojnik PRL, podobnie jak wódz w państwach plemiennych, sprawował władzę w oparciu o prawo zwyczajowe.
Czytaj więcej: Newsweek