Czworo wolontariuszy – trzech mężczyzn i kobieta – zakończyło tzw. „eksperyment przetrwania”. Przed pół roku byli zamknięci w kosmicznej kapsule w Shenzhen. Ich misją było sprawdzenie, jak używać i przetwarzać żywność, wodę i tlen w warunkach kontrolowanych, identycznych do tych, które panują w pojazdach kosmicznych.
Przez sześć ostatnich miesięcy eksperymentalna kapsuła była domem i miejscem pracy dla czworga wolontariuszy. Wybrano ich spośród 2110 kandydatów.
– Jestem zrelaksowany, bo udało się zakończyć misję. Nasz zespół jest świetny – mówił po wyjściu z kapsuły lider drużyny wolontariuszy Tang Yongkang. Podkreślił, że cała czwórka udzielała sobie wsparcia.
– Mam ochotę wziąć gorącą kąpiel i zjeść ogromny talerz owoców morza – powiedział inny członek zespołu. Wolontariusze przez sześć miesięcy mieszkali w kapsule o powierzchni 370 metrów kwadratowych, która była podzielona na osiem stref, m.in. były tam ich kwatery, miejsce do przechowywania i szklarnia.
To właśnie w szklarni uprawiali 25 różnych rodzajów roślin, m.in. pszenicę, ziemniaki, sałatę, soję, orzeszki ziemne czy kapustę pekińską. Rośliny są częścią większego systemu, który ma pomóc w recyklingu oraz regeneracji tlenu, a w efekcie zmniejszyć zapotrzebowanie na dostawy z zewnątrz. Chodzi o to, by ostatecznie kapsuła stała się samowystarczalna. Wolontariuszom w kapsule przyglądał się pilnie sztab naukowców. Sprawdzali między innymi jak hermetyczne środowisko wpływać będzie na fizjologię i psychikę ludzi, jak zmieniać będzie ich rytm snu. Sprawdzali także, czy udało się osiągnąć zakładane wskaźniki. Kapsuła powinna być bowiem samowystarczalna – jeżeli chodzi o wodę w 90 procentach, a w przypadku jedzenia – w 70 procentach.
W eksperyment zaangażowani było kilka podmiotów m.in. Astronaut Center of China, uniwersytet Harvarda i Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki.
Czytaj więcej: tvp.info