Są zmuszani do pracy na granicy prawa, rozsądku, a przede wszystkim bezpieczeństwa. Zdarza się, że bez snu i odpoczynku, często niesprawnymi samochodami, muszą jechać przez trzy doby. Kiedy wracają, pod pretekstem kar pracodawcy pozbawiają ich wynagrodzenia - informuje "Uwaga!" TVN.
Włodek Gusar, jak wielu jego rodaków, odpowiedział na ogłoszenie i zatrudnił się jako kierowca w Polsce. Został wysłany na trasy w Europie Zachodniej.
Czytaj dalej: www.tvn24.pl