Do Polski trafia coraz więcej węgla odebranego Ukraińcom z terenów okupowanych przez Rosjan i separatystów. Moskwa zarabia w ten sposób na wojnie z Kijowem, a rząd w Warszawie milczy w tej sprawie. Pytania zadają dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej", w odpowiedzi słyszą jednak w MSZ, że podejrzane są właśnie ich wątpliwości. ("Polska i świat").
- W zeszłym roku było to około stu tysięcy ton węgla antracytu - mówi pierwszy pierwszy sekretarz Ambasady Ukrainy w Polsce Oleh Kazaniszczew.