Polska i świat
Baltic Pipe uniezależni nas od Rosji? Gaz z szelfu norweskiego ma popłynąć za 4 lata

Już za cztery lata Polska ma być całkowicie niezależna od gazu z Rosji. Rząd ogłosił trasę budowy nowego gazociągu, tak zwanego Baltic Pipe, który ma biec z Danii po dnie Bałtyku do Niechorza. Gaz tłoczony nowym rurociągiem ma pokryć 2/3 krajowego zapotrzebowania i być gotowy jesienią 2022 roku.

Gazociąg Baltic Pipe połączy polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski trafi gaz z szelfu norweskiego. Ma biec z Danii po wodach terytorialnych: duńskich, szwedzkich i polskich z ominięciem niemieckich. Rząd mówi, że wcale nie z powodów politycznych a geograficznych.

Czytaj dalej: RMF24

Powiązane publikacje
Styczeń 2026 roku przyniósł rekordowe zapotrzebowanie na energię elektryczną i gaz w Polsce - donosi "Rzeczpospolita".
Od lutego zostanie zwiększona przepustowość w dostawach gazu z Polski do Ukrainy.
W poniedziałek ministrowie państw członkowskich Unii Europejskiej podczas posiedzenia Rady UE ostatecznie zatwierdzili zakaz importu rosyjskiego gazu, który ma obowiązywać od 2027 roku.
Wszystko wskazuje na to, że grudniowe nieudane ataki na infrastrukturę energetyczną to rosyjski sabotaż, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce – przekazał wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Polacy przetestowali granice systemu. W piątek 9 stycznia Polskie Sieci Elektroenergetyczne zanotowały rekordowe zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego na moc, które wyniosło 29,2 GW brutto.
Batalia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z Gazpromem o 174,5 mln zł zasądzonych Polsce przyjęła niezwykle ciekawy obrót.
Już jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Od przyszłego roku rachunki za prąd znowu pójdą w górę. Chodzi o nowe stawki tak zwanej opłaty mocowej, która jest jednym z głównych składników kosztów energii elektrycznej.
Inwestycja pochłonie miliardy dolarów. Gazprom rozpoczął prace nad dokumentacją techniczną dla gazociągu Siła Syberii 2, donosi „Financial Times”.
Rosyjski LPG wkrótce całkowicie opuści rynek europejski w wyniku nowych sankcji UE. Polska jest przygotowana na tę zmianę. Zdaniem ekspertów, w dłuższej perspektywie nie widać przesłanek dla istotnego wzrostu cen gazu.