Polska
Marzenia o podwodnych skarbach. Rząd chce przekopać Atlantyk

Do 2033 roku polski rząd chce wydać ponad pół miliarda złotych na poszukiwania złóż surowców na dnie Atlantyku. Choć na razie nikt nie może ich wydobywać na skalę przemysłową – donosi „Rzeczpospolita”.

Polska, wydając co najmniej 530 mln zł, chce zrobić pierwszy krok ku górnictwu głębinowemu, które ma zaspokoić popyt na takie surowce jak srebro czy miedź. Za tym pomysłem, jak czytamy w dzienniku, stoi prof. Mariusz Orion Jędrysek, wiceminister środowiska, główny geolog kraju i pełnomocnik rządu ds. polityki surowcowej. Według niego jest to możliwe w ciągu 10 lat.

Czytaj dalej: Rzeczpospolita

Powiązane publikacje
Krakowski system miejskich rowerów elektrycznych Park-e-Bike funkcjonuje od 2020 rok. W poniedziałek 2 marca rusza jego kolejny sezon.
Wyobraź sobie miasto, w którym niemal każdy mieszkaniec ma do najbliższego parku mniej niż pięć minut spacerem. To nie utopijna wizja przyszłości, ale codzienność w Oslo. Stolica Norwegii właśnie została ogłoszona najbardziej zielonym miastem świata.
250 lat historii kończy się w styczniu. Na północnym wschodzie Czech dobiega końca historia, która przez ponad 250 lat napędzała rozwój przemysłowy Europy Środkowej.
Okres świąteczny to rekord marnotrawstwa w polskich domach. W ciągu ośmiu dni między 23 a 30 grudnia do koszy trafia ponad 61 tys. ton żywności - to 1,5 kg na każdego Polaka.
Najnowsze badania naukowców nie pozostawiają złudzeń – lodowce na całym świecie topnieją coraz szybciej, a już w latach 40. XXI wieku tempo ich zanikania osiągnie bezprecedensowy poziom.
Marnowanie jedzenia przyspiesza w okresie świątecznym: Polacy wyrzucają ponad 61 tys. ton żywności.
Od 1 stycznia 2026 roku zagraniczni turyści odwiedzający jedenaście najpopularniejszych parków narodowych Stanów Zjednoczonych zapłacą o 100 dolarów więcej niż obywatele USA i stali rezydenci.
Od 1 stycznia w Krakowie zacznie obowiązywać strefa czystego transportu obejmująca obszar wewnątrz IV obwodnicy. Miasto szacuje, że 80 proc. kierowców nie będzie musiało podejmować żadnych działań.
Tuż przed Halloween eksperci przypominają, że tradycja dekorowania dyni nie tylko przyczynia się do zwiększonej emisji gazów cieplarnianych, ale przede wszystkim – oznacza marnowanie jedzenia.