Do 2033 roku polski rząd chce wydać ponad pół miliarda złotych na poszukiwania złóż surowców na dnie Atlantyku. Choć na razie nikt nie może ich wydobywać na skalę przemysłową – donosi „Rzeczpospolita”.
Polska, wydając co najmniej 530 mln zł, chce zrobić pierwszy krok ku górnictwu głębinowemu, które ma zaspokoić popyt na takie surowce jak srebro czy miedź. Za tym pomysłem, jak czytamy w dzienniku, stoi prof. Mariusz Orion Jędrysek, wiceminister środowiska, główny geolog kraju i pełnomocnik rządu ds. polityki surowcowej. Według niego jest to możliwe w ciągu 10 lat.
Czytaj dalej: Rzeczpospolita