Świat
Odkryto enzym, który rozłoży plastikowe butelki

Rosną szanse na skuteczną walkę z plagą plastikowych odpadów. Brytyjscy, amerykańscy i brazylijscy naukowcy zmodyfikowali enzym rozkładający tworzywa sztuczne w taki sposób, że może skutecznie przyspieszyć utylizację milionów ton plastikowych butelek po napojach.

Badacze z University of Portsmouth, US Department of Energy’s National Renewable Energy Laboratory (NREL) i University of Campinas w Brazylii przyznają na łamach czasopisma "Proceedings of the National Academy of Sciences", że swojego odkrycia dokonali nieco przypadkiem. Liczą na to, że dzięki niemu problem z butelkami z PET, które mogą rozkładać się w środowisku nawet setki lat, uda się opanować.

Czytaj dalej: RMF24

Powiązane publikacje
Jednostki naukowe Polskiej Akademii Nauk mogą składać wnioski na dofinansowanie długoterminowych pobytów badawczych naukowców z Ukrainy.
Krakowski system miejskich rowerów elektrycznych Park-e-Bike funkcjonuje od 2020 rok. W poniedziałek 2 marca rusza jego kolejny sezon.
Ogłoszono nabór wniosków o udział w Programie Ulam NAWA 2026.
Wyobraź sobie miasto, w którym niemal każdy mieszkaniec ma do najbliższego parku mniej niż pięć minut spacerem. To nie utopijna wizja przyszłości, ale codzienność w Oslo. Stolica Norwegii właśnie została ogłoszona najbardziej zielonym miastem świata.
Na rysunku, przypisywanym Leonardo da Vinci może znajdować się jego materiał genetyczny - o tych ustaleniach grupy naukowców poinformował w środę włoski dziennik „La Repubblica”.
Okres świąteczny to rekord marnotrawstwa w polskich domach. W ciągu ośmiu dni między 23 a 30 grudnia do koszy trafia ponad 61 tys. ton żywności - to 1,5 kg na każdego Polaka.
Najnowsze badania naukowców nie pozostawiają złudzeń – lodowce na całym świecie topnieją coraz szybciej, a już w latach 40. XXI wieku tempo ich zanikania osiągnie bezprecedensowy poziom.
Marnowanie jedzenia przyspiesza w okresie świątecznym: Polacy wyrzucają ponad 61 tys. ton żywności.
Od 1 stycznia 2026 roku zagraniczni turyści odwiedzający jedenaście najpopularniejszych parków narodowych Stanów Zjednoczonych zapłacą o 100 dolarów więcej niż obywatele USA i stali rezydenci.