Polska
Największy upał dopiero przed nami

Do Polski zmierza afrykański żar. W prognozach na najbliższych pięć dni synoptycy zapowiadają codziennie 30 st. C albo nawet więcej.

Od piątku do wtorku będzie słonecznie. Nigdzie podczas tych dni nie powinno padać. W piątek największy skwar będzie na Dolnym Śląsku. W weekend najcieplej też będzie na południowym zachodzie - aż 31 st. C. Nowy tydzień zaczniemy jeszcze większym upałem - w poniedziałek na Dolnym Śląsku będą 32 st. C! Tego dnia najniższe wartości na termometrach zobaczą mieszkańcy Suwalszczyzny (27 st. C). We wtorek utrzyma się gorąca aura.

Spodziewamy się od 26 st. C na północnym wschodnie do 31 st. C na Dolnym Śląsku.

Źródło: tvnmeteo.tvn24.pl

Powiązane publikacje
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.
Przez wiele krajów europejskich przechodzi obecnie fala upałów, sięgających nawet 40 st. C. We Francji z powodu wysokiej temperatury odwołano zajęcia w szkołach.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.
Tegoroczna Wielkanoc może nie zmieścić się w normie. Chodzi o temperatury, które mogą być niższe od typowych dla tego okresu. Początek kwietnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
W najbliższych dniach — począwszy od czwartku, 26 lutego, czeka nas spore ocieplenie. Jednak prognoza pogody na marzec przyniesie zwrot akcji.
Zima nie składa broni - nowy tydzień upłynie pod znakiem intensywnych opadów śniegu i dużej zmienności aury. Przez kraj przetoczy się seria frontów atmosferycznych, a termometry oszaleją.
Najnowsze modele pogodowe wskazują na gwałtowny zwrot akcji w pogodzie nad Polską. Choć obecnie zmagamy się z arktycznym powietrzem, prognoza na najbliższe dwa tygodnie zapowiada diametralną zmianę aury.