Ambasadorowie krajów UE zgodzili się na zniesienie wiz dla Ukraińców. To jednak nie koniec negocjacji w tej sprawie. Teraz rozpoczną się wspólne rokowania przedstawicieli Parlamentu Europejskiego i unijnych rządów.
Wraz tą decyzją Ukraina dołączyła do Gruzji, jeśli chodzi o stan prowadzonych negocjacji w sprawie zniesienia wiz. I tak jak wcześniej w przypadku Tbilisi, tak i teraz w przypadku Kijowa, ambasadorowie zastrzegli, że ostateczna decyzja jest uzależniona od porozumienia w Unii w sprawie tak zwanego hamulca bezpieczeństwa.
Nowe zasady mają ułatwiać szybkie zawieszenie porozumienia o ruchu bezwizowym gdyby dochodziło do nadużyć albo zagrożenia dla porządku publicznego. W praktyce wizy mogłyby być przywracane w przypadku wzrostu liczby azylantów z danego kraju.
Negocjacje w tej spawie europosłów z unijnymi rządami przedłużają się i obietnice Unii dotyczące zniesienia wiz pozostają niezrealizowane. Polska apelowała kilka dni temu o szybką decyzję. Informował o tym w Brukseli minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. "W grę wchodzi honor Unii i nasze zobowiązania. Jeśli chcemy kształtować politykę wschodnią, to nasze zobowiązania muszą być realizowane" - mówił szef polskiej dyplomacji po spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że spośród krajów członkowskich najbardziej niechętne zniesieniu wiz dla obywateli Gruzji i Ukrainy były do tej pory Francja i Niemcy.
Źródło: Polskie Radio dla Zagranicy