Gdy Polska weszła w swój złoty wiek, coraz chętniej odwiedzali ją przybysze z Zachodu. Szczegółowo potem relacjonowali, jaki egzotyczny kraj udało im się poznać.
Na pierwszy rzut oka gość z Zachodu mógł odnieść wrażenie, że trafił do państwa niewiele różniącego się od swojej ojczyzny. „Dnia 31 marca wjechaliśmy do Międzyrzecza, pierwszego miasta polskiego, jest ono niewielkie, lecz porządne, z pięknym zamkiem” – zanotował wiosną 1474 r. wenecki dyplomata Ambrogio Contarini. To, co zobaczył w kolejnych dniach, nie wydało mu się godne uwagi, skoro zapisał jedynie: „Aż do 9 kwietnia, jadąc krajem polskim, nie znaleźliśmy go tak porządnym i zaludnionym jak Niemcy”. Opinię trudno uznać za wiele mówiącą, skoro w tamtym czasie nie było w Europie zbyt wielu miejsc bogatszych od księstw Rzeszy. Ale im dalej na wschód, tym podróż stawała się ciekawsza.
Czytaj dalej: Newsweek