Polska
„Nasza Beatka nie przypomina Beaty z Warszawy”. Jak premier Szydło widzą sąsiedzi?

Robi sama zakupy, stoi w kolejce po mięso, z mężem chodzi do kościoła. Beata Szydło przyjeżdża do swojej rodzinnej wsi Przecieszyn pod Brzeszczami praktycznie co weekend. Dla niektórych jest „naszą premier”, wielu jednak uważa, że jest nijaką marionetką w ręku prezesa – pisze w reportażu „Polityka”.

Dziennikarka tygodnika wybrała się do rodzinnej wsi Beaty Szydło, by zapytać sąsiadów o to, jak żyje im się obok najsłynniejszej krajanki. Co opowiedzieli mieszkańcy?

Czytaj dalej: Newsweek

 

 

Powiązane publikacje
Polska jako jedyny kraj Unii Europejskiej uczyniła z programu pożyczek na obronność SAFE temat ostrego sporu politycznego.
Thinking Wisely to bezpłatna, intensywna szkoła letnia Centrum Mieroszewskiego skierowana do osób, które chcą w przyszłości kształtować debatę publiczną, pracować w think tankach, mediach, dyplomacji lub świecie akademickim.
Komunistyczna Partia Polski do delegalizacji. Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że cele i działalność funkcjonującej obecnie od 2002 r. partii są niezgodne z polską konstytucją.
55 proc. ankietowanych Polaków nie chce, aby były prezydent Andrzej Duda odgrywał jeszcze jakąś rolę w polskiej polityce - wynika z opublikowanego w niedzielę sondażu SW Research przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”.
46 proc. respondentów uważa, że sytuacja w Polsce zmierza w złym kierunku - wynika z opublikowanego w poniedziałek badania CBOS.
Dla co trzeciego mieszkańca naszego kraju z pokolenia Z (16–26 lat) jest obojętne, czy żyje w wolności, czy w autorytaryzmie.
Dla Polaków zakładanie rodziny wiąże się z chęcią osiągnięcia trwałego poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji życiowej. Kluczowe dla szczęścia rodzinnego jest otwarte i skuteczne porozumiewanie się, a także wspólne chwile i wzajemne wsparcie.
W Rosji nacjonaliści naciskają na Władimira Putina, by kontynuował wojnę z Ukrainą. Jak zauważa agencja Reutera, choć to właśnie oni pomagają poparcie dla inwazji, to władze Rosji sądzą, że utrzymają ich wpływy pod kontrolą. Pytanie tylko, czy tak jest naprawdę?
Polacy coraz częściej deklarują, że w przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego zdecydowaliby się na ucieczkę. Z najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że ponad 32 proc. osób opuściłoby swoje miejsce zamieszkania.