Dla co trzeciego mieszkańca naszego kraju z pokolenia Z (16–26 lat) jest obojętne, czy żyje w wolności, czy w autorytaryzmie.
A wielu nawet uważa, że autorytaryzm w różnych kwestiach jest lepszy — pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita".
Gdy za wschodnią granicą już czwarty rok brutalny rosyjski imperializm zbiera krwawe żniwo, a Aleksander Łukaszenko w ciągu 30 lat zamienił Białoruś w jeden wielki łagier, można by się spodziewać, że młodzież naszego kraju da Europie przykład przywiązania do demokracji.