Supermyśliwce F-35, morskie drony, działa laserowe, bomby termojądrowe są co prawda powodem do dumy dla rządów, jednak coraz mniej jest okazji, aby ich użyć. Powszechna jest wiedza, że wojna światowych mocarstw doprowadzi do zbiorowego samobójstwa, a nie do panowania nad terytorium przeciwnika. Dziś walka nie toczy się o ropę, a o dane; orężem zaś są informacje i nowe technologie
“Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Ta łacińska sentencja przez wieki przyświecała królom i rządom na całym świecie. Może się wydawać, że w XXI wieku niewiele się zmieniło. Jak słychać z wypowiedzi ministrów obrony na wszystkich kontynentach, reguła „Si vis pacem, para bellum” jest nadal uzasadnieniem wydatków zbrojeniowych.
Czytaj dalej: Forbes