Franz Klincewicz, polityk Jednej Rosji i zastępca przewodniczącego rosyjskiej Komisji ds. Obrony i Bezpieczeństwa, w rozmowie z norweską TV2 uznał, iż obecność 330 amerykańskich marines w Norwegii jest traktowana przez Rosję jako zagrożenie militarne.
Klincewicz przyznał, że obecnie Norwegia może zostać dodana do «listy celów dla strategicznego uzbrojenia Rosji». Innymi słowy – według niego – w przypadku konfliktu zbrojnego Norwegia może być celem ataku atomowego.
Czytaj dalej: rp.pl