W obliczu śmiertelnego zagrożenia Polacy i Ukraińcy zaprzestali walki i wspólnie zaatakowali komunistów. Najbardziej spektakularną akcję przeprowadzono w nocy z 27 na 28 maja 1946 r. w Hrubieszowie.
Henryk Lewczuk „Młot", dowódca jednego z największych oddziałów polskiego podziemia niepodległościowego działających na terenie Lubelszczyzny, czekał na sygnał do ataku, którym miała być salwa upowskiej „torpedy".
Czytaj dalej: Rzeczpospolita