Aktywiści Greenpeace z kilkunastu państw powrócili do nadleśnictwa Białowieża, by kontynuować blokadę wywozu drewna. Tym samym rozpoczęli piąty dzień blokady, która rozpoczęła się we wtorek 29 września i została czasowo zawieszona na czas weekendu, gdy nie prowadzono prac leśnych.
Protest rozpoczął się o świcie, w nadleśnictwie Białowieża. Aktywiści utworzyli na drodze leśnej dwie zapory z rozwieszonych w poprzek drogi bannerów z hasłem "Ta wycinka jest nielegalna. Cała Puszcza parkiem narodowym".
Czytaj dalej: RMF24