Złotówka za minutę – tyle kosztuje korzystanie z drugiego w Polsce systemu wypożyczania samochodu miejskiego. Na razie po ulicach Lublina jeździ pięć opli corsa, ale już w przyszłym tygodniu będzie 10 takich aut. Potem więcej.
Mamy już w Lublinie rower miejski, teraz czas na miejskie auto. Pomyślała o tym prywatna firma. – W zasadzie system działa podobnie. Chodzi o wypożyczenie samochodu, aby w mieście przejechać z punktu A do punktu B.
Czytaj dalej: Dziennik Wschodni