Historia tego manuskryptu to gotowy scenariusz na film. Skradziono go z Wrocławia pod koniec lat 80. XX wieku. Przez wiele lat nikt nawet nie wiedział, że zniknął.
Złodziej działał niezwykle precyzyjnie, bo z oprawy wyciął tylko część dzieła, a resztę pozostawił na półce, zacierając ślady. W lutym 2026 roku obiekt wrócił do Biblioteki Uniwersyteckiej. Duży w tym udział miał Antoine Haaker, ekspert z wrocławskiej biblioteki.
– XV-wieczny manuskrypt z dziełami św. Augustyna został skradziony z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu pod koniec lat 80. XX wieku – mówi minister Marta Cienkowska.