Tląca się wojna o miejsca upamiętnienia Polaków i Ukraińców do niczego nie prowadzi. Obie strony zarzucają sobie brak chęci porozumienia i współpracy.
Sprawa z podkarpackich Hruszowic poróżniła Polskę i Ukrainę. Przedstawiciele środowisk narodowych dokonali tam nielegalnego demontażu pomnika poświęconego UPA. I to oni narzucili ton dyskusji, w który łatwo dały się wmanewrować instytucje publiczne. Tym bardziej że poprzedziło je niszczenie przez tzw. nieznanych sprawców polskich cmentarzy na Ukrainie.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita