W odpowiedzi na wzrost liczby przypadków zakażenia małpią ospą, szczególnie na kontynencie afrykańskim, 14 sierpnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego.
Sytuacja jest poważna, bo małpia ospa wymykają się poza kontynent afrykański, a wirus szybko mutuje. Czy grozi nam kolejna pandemia?
Eksperci są zaniepokojeni, ponieważ wirus mutuje szybciej niż się spodziewano. Ponadto przypadki małpiej ospy stwierdzono także poza granicami Afryki - potwierdzono przypadki choroby u turystów, którzy wrócili do Szwecji i Tajlandii. Kolejną przyczyną zaniepokojenia ekspertów jest wykrycie nowego szczepu wirusa, Clade 1b, który, jak się obawia WHO, jest wysoce zaraźliwy.
Jest to inny wariant niż ten, który spowodował epidemię w 2022 roku w wielu krajach, które wcześniej nie były endemiczne.
Dwa tygodnie temu jeden przypadek zakażenia wirusem Clade 1b zgłoszono w Szwecji, podczas gdy w czwartek urzędnicy potwierdzili kolejny przypadek w Tajlandii. W wyniku potwierdzonych zakażeń na innych kontynentach niż Afryka, liczba krajów, w których wykryto małpią ospę w nowym wariancie, wzrosła do siedmiu.