Ferrari rozbudowuje swoją fabrykę. Wszystko po to żeby rozpocząć w niej produkcję elektrycznych modeli. Kto wie czy nie jest to największe w historii firmy wyzwanie dla tego włoskiego producenta samochodów sportowych.
Plotki na ten temat krążą już od dawna. Teraz wszystko już jest faktem. Budowa nowej fabryki Ferrari w Maranello trwała dwa lata. W nowym budynku produkowane będą równolegle silniki spalinowe i napędy zelektryfikowane. Na dachu zamontowano 3000 paneli słonecznych, które mają generować do 1,3 megawata energii elektrycznej. Woda deszczowa jest zbierana, oczyszczana i ponownie użyta, a 60 procent energii pochodzącej ze stanowisk produkcyjnych i testowych ma zostać ponownie wykorzystane.
W tym nowym budynku Ferrari zbuduje swój pierwszy samochód elektryczny. Tam mają być produkowane akumulatory wysokiego napięcia, elektryczne osie i silniki elektryczne. Zakład kieruje się „zasadą neutralności technologicznej” – wyjaśnia Ferrari w swoim komunikacie prasowym. Producentowi zależy na tym, aby produkcja i rozwój silników spalinowych, napędów hybrydowych i silników elektrycznych miały równe prawa.
Ważne dla klientów: wszystkie typy napędów powinny dostarczać mają typowych dla marki emocji. Zaletą produkcji wszystkich napędów w jednym budynku jest możliwość elastycznego reagowania na zmiany popytu.