Świat
Armenia: wystąpimy z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym

Premier Armenii Nikol Paszynian zapowiedział w środę podczas przemówienia w parlamencie, że Erywań wystąpi z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) - prorosyjskiego sojuszu militarnego.

Członkostwo w tej organizacji nie zapewniło krajowi realnej ochrony - ocenił Paszynian.

"Wyjdziemy (z OUBZ). Zdecydujemy, kiedy" - powiedział Paszynian, cytowany przez niezależny rosyjski portal Moscow Times.

OUBZ tworzą Rosja, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i - dotąd - Armenia, która należała do sojuszu od czasu jego powstania w 1992 roku.

Armenia zarzucała Moskwie i sojuszowi, że nie wywiązały się z zobowiązań wobec niej podczas starć zbrojnych z Azerbejdżanem o Górski Karabach w 2022 roku. Władze w Erywaniu zwróciły się wówczas się do OUBZ na podstawie art. 4 statutu organizacji, zgodnie z którym agresję na jedno państwo uważa się za atak na wszystkich członków bloku. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Jaki stosunek do Ukrainy mają Polacy? Ogólnopolska Grupa Badawcza opublikowała wyniki najnowszego sondażu.
Papież, kardynałowie, ale także Światowa Rada Kościołów i liderzy wielu wyznań chrześcijańskich jednym głosem apelują do chrześcijan o sprzeciw wobec polityki USA.
Rosja od dekad dąży do podważenia NATO. Teraz, gdy Trump dąży do przejęcia kontroli nad Grenlandią, Moskwa wiwatuje z boku.
Rada Pokoju, nowa instytucja, na której czele stoi prezydent USA Donald Trump zaczyna przybierać konkretną formę. Do Rady miało zostać zaproszonych ponad 60 przywódców.
Liderzy Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Danii opublikowali wspólne oświadczenie ws. Grenlandii.
Mimo intensywnej retoryki politycznej, ostrzegającej przed "niemiecką hegemonią" i zagrożeniem dla polskiej suwerenności, większość Polaków zachowuje dystans do tych obaw.
Amerykańscy ambasadorzy i inni wysocy rangą urzędnicy będący szefami placówek w 29 krajach na pięciu kontynentach stracili w ostatnim czasie swoje posady.
Bez Kijowa nie można zawrzeć tego porozumienia - powiedział w niedzielę szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, odnosząc się do amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy.
Rosyjska propaganda uznała Wielką Brytanię za głównego przeciwnika Kremla - opisuje brytyjski "The Guardian". Zdaniem dziennika wcześniej ta rola była zarezerwowana dla Stanów Zjednoczonych.