Świat
La Niña nadciąga. Anomalie pogodowe zamieszają na całym świecie

Do tej pory w pogodzie mieszało zjawisko El Niño. Ponadprzeciętnie wysoka temperatura utrzymująca się na powierzchni wód Pacyfiku potrafiła doprowadzić do rekordowych temperatur.

2023 rok został ogłoszony najcieplejszym rokiem na świecie. Jednakże teraz w miejsce El Niño, przyjdzie La Niña. Anomalie pogodowe mogą doprowadzić do potężnych monsunów, huraganów i susz.

La Niña będzie doskwierać przez całe lato, jesień i potrwa co najmniej do zimy. Naukowcy zaznaczają jednak, że skutki zjawiska mogą być odczuwalne nawet przez kilkanaście miesięcy. Ta anomalia pogodowa jest przeciwieństwem wersji El Niño i polega na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody. Zjawisko zazwyczaj chłodzi planetę, czyli obniża średnie temperatury. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.
Przez wiele krajów europejskich przechodzi obecnie fala upałów, sięgających nawet 40 st. C. We Francji z powodu wysokiej temperatury odwołano zajęcia w szkołach.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.
Tegoroczna Wielkanoc może nie zmieścić się w normie. Chodzi o temperatury, które mogą być niższe od typowych dla tego okresu. Początek kwietnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
W najbliższych dniach — począwszy od czwartku, 26 lutego, czeka nas spore ocieplenie. Jednak prognoza pogody na marzec przyniesie zwrot akcji.
Zima nie składa broni - nowy tydzień upłynie pod znakiem intensywnych opadów śniegu i dużej zmienności aury. Przez kraj przetoczy się seria frontów atmosferycznych, a termometry oszaleją.
Najnowsze modele pogodowe wskazują na gwałtowny zwrot akcji w pogodzie nad Polską. Choć obecnie zmagamy się z arktycznym powietrzem, prognoza na najbliższe dwa tygodnie zapowiada diametralną zmianę aury.