Świat
La Niña nadciąga. Anomalie pogodowe zamieszają na całym świecie

Do tej pory w pogodzie mieszało zjawisko El Niño. Ponadprzeciętnie wysoka temperatura utrzymująca się na powierzchni wód Pacyfiku potrafiła doprowadzić do rekordowych temperatur.

2023 rok został ogłoszony najcieplejszym rokiem na świecie. Jednakże teraz w miejsce El Niño, przyjdzie La Niña. Anomalie pogodowe mogą doprowadzić do potężnych monsunów, huraganów i susz.

La Niña będzie doskwierać przez całe lato, jesień i potrwa co najmniej do zimy. Naukowcy zaznaczają jednak, że skutki zjawiska mogą być odczuwalne nawet przez kilkanaście miesięcy. Ta anomalia pogodowa jest przeciwieństwem wersji El Niño i polega na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody. Zjawisko zazwyczaj chłodzi planetę, czyli obniża średnie temperatury. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
W środę na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano rekordowo niski stan wody na poziomie 98 cm - wynika z danych IMGW.
To lato zapisuje się w historii rekordami temperatur w wielu krajach Europy. W Polsce w Słubicach zanotowano 40,5 st. C, a na włoskiej Sardynii termometry pokazały 48,4 st. C, blisko europejskiego rekordu z 2021 r.
Wczoraj mogliśmy nieco odpocząć od gorąca, ale było to tylko chwilowe ochłodzenie. Nowy tydzień ma przynieść do Polski falę ekstremalnych upałów.
Po kilku chłodniejszych i deszczowych dniach pogoda w Polsce ma się gwałtownie zmienić. Z prognoz IMGW wynika, że już od czwartku do kraju zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze.
Pod koniec lipca do Polski może dotrzeć fala silnych upałów. Meteorolodzy przewidują, że w szczytowym momencie temperatury mogłyby sięgną 36°C.
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.
Przez wiele krajów europejskich przechodzi obecnie fala upałów, sięgających nawet 40 st. C. We Francji z powodu wysokiej temperatury odwołano zajęcia w szkołach.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.