Do tej pory w pogodzie mieszało zjawisko El Niño. Ponadprzeciętnie wysoka temperatura utrzymująca się na powierzchni wód Pacyfiku potrafiła doprowadzić do rekordowych temperatur.
2023 rok został ogłoszony najcieplejszym rokiem na świecie. Jednakże teraz w miejsce El Niño, przyjdzie La Niña. Anomalie pogodowe mogą doprowadzić do potężnych monsunów, huraganów i susz.
La Niña będzie doskwierać przez całe lato, jesień i potrwa co najmniej do zimy. Naukowcy zaznaczają jednak, że skutki zjawiska mogą być odczuwalne nawet przez kilkanaście miesięcy. Ta anomalia pogodowa jest przeciwieństwem wersji El Niño i polega na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody. Zjawisko zazwyczaj chłodzi planetę, czyli obniża średnie temperatury.