Polska
MON o wojnie z Rosją: Zakładamy nawet najgorszy scenariusz

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że w kwestii ewentualnej wojny z Rosją zakłada każdy scenariusz, a najbardziej poważnie traktuje te najgorsze.

Dlatego dokonywany jest audyt, wyciągane są wnioski, a braki w uzbrojeniu uzupełniane - dodał.

"Zakładam każdy scenariusz, a najbardziej poważnie traktuję te najgorsze. To nie są słowa rzucane na wiatr. Staram się je bardzo ważyć, szczególnie odkąd zostałem ministrem obrony. Sytuacja na świecie jest bardzo poważna. To nie tylko Ukraina, to także obszary Morza Czerwonego i Pacyfiku" - powiedział szef MON w rozmowie z Super Expressem.

"Na każdy scenariusz trzeba być przygotowanym, dlatego dokonujemy audytu, wyciągamy wnioski, uzupełniamy braki np. w sprawie uzbrojenia. Duże zakupy są bardzo ważne, ale dla mnie nie mniej istotne jest indywidualne wyposażenie żołnierzy" - podkreślił.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do 2030 r. Polska ma mieć najsilniejszą i największą armię w Europie.
Decyzja ma wzmocnić bezpieczeństwo kraju i skuteczniej zatrzymywać przemytników oraz osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę.
USA sugerują, żeby jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chcą też pocisków, które już są w naszym kraju – pisze „Rzeczpospolita”.
46 proc. ankietowanych Polaków uważa, że największym zagrożeniem dla stabilności kraju w najbliższych pięciu latach jest spór polityczny i polaryzacja - wynika z sondażu CBOS.
Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja zmieniła taktykę ataku na Ukrainę, aby uszczuplić albo wręcz zlikwidować zapasy rakiet Patriot przeciwnika.
Od 10 marca do 9 czerwca we wschodniej Polsce, wzdłuż granic kraju z Białorusią oraz Ukrainą, będą obowiązywały ograniczenia ruchu lotniczego
Od 20 lutego Polska oficjalnie będzie mogła wznowić produkcję min przeciwpiechotnych. Pola minowe pojawią się na wschodniej oraz północnej granicy i wejdą w skład budowanej obecnie Tarczy Wschód.
Polacy coraz bardziej przestają liczyć na wsparcie USA - wynika z najnowszego sondażu RMF FM. W sytuacji zagrożenia badani wskazali, że częściej liczą na wsparcie europejskich sąsiadów niż na pomoc zza oceanu.
Polacy nie mają w planach kompletowania plecaka ewakuacyjnego, chociaż do tego namawiają niektórzy eksperci oraz szefowie MSWiA oraz MON – czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.