Nawet 6-7 dni czekają przewoźnicy na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku. To efekt protestu polskich przewoźników, którzy chcą lepszej kontroli na rynku transportu w Ukrainie.
- Musimy walczyć o swoje - tłumaczy jeden z uczestników. Na poniedziałek zaplanowano rozmowy w tej sprawie.
- Z oficjalnych informacji wynika, że do odprawy na przejściu granicznym w Dorohusku trzeba czekać niemal 50 godzin. Wydaje się, że stan ten jest nieaktualny - relacjonował reporter Polsat News Łukasz Dubaniewicz.
Z relacji reportera wynika, że kolejka zaczyna się na długo przez Chełmem, z którego do Dorohuska jest około 26 km.
Tworzy ją na pewno kilkaset tirów, a czas oczekiwanie to około 6-7 dni - powiedział Łukasz Dubaniewicz powołując się na informacje od samych kierowców.