Premier Indii Narendra Modi zakończył w niedzielę dwudniowy szczyt przywódców G20 w Delhi i symbolicznie przekazał przewodnictwo w grupie Brazylii, gdzie w przyszłym roku odbędzie się następne takie spotkanie.
Wspólna deklaracja przywódców G20 przyjęta na szczycie w Delhi to "kamień milowy" - oświadczył w niedzielę minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. W deklaracji nie potępiono wprost Rosji za inwazję na Ukrainę. - Globalne Południe nie chce już, żeby je pouczać – stwierdził Ławrow.Wcześniej, w sobotę, przywódcy G20 wydali wspólne oświadczenie, w którym wyrazili sprzeciw wobec "użycia siły i gróźb użycia siły w celu zajęcia terytorium" i podkreślili, że "użycie lub groźba użycia broni jądrowej są niedopuszczalne", ale nie potępili wprost rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
BBC zwraca uwagę, że "niewielu spodziewało się wspólnej deklaracji na tegorocznym szczycie G20", podkreślając, że grupa jest głęboko podzielona w związku z inwazją Rosji na Ukrainę. Brytyjski nadawca zauważa, że w Delhi nie pojawił się ani prezydent Rosji Władimir Putin, ani przywódca Chin Xi Jinping, którzy wysłali do Indii delegacje niższego szczebla.