6 sierpnia przypadała rocznica pierwszego użycia broni jądrowej w czasie wojny. Stany Zjednoczone zdetonowały bombę atomową nad Hiroszimą w Japonii, zabijając dziesiątki tysięcy ludzi, z których większość stanowili cywile.
Trzy dni później kolejna bomba spadła na Nagasaki. Teraz, za sprawą Rosji, świat ponownie słyszy o możliwym użyciu broni nuklearnej.
Chociaż były to pierwsze i jak dotąd jedyne zastosowania broni jądrowej w czasie wojny, ich produkcja, rozmieszczanie i gromadzenie oczywiście nie ustało. Obecnie szacuje się, że w rękach dziewięciu krajów znajduje się ponad 12,5 tys. głowic nuklearnych. Na szczycie listy znajdują się Rosja i Stany Zjednoczone z łącznym arsenałem ponad 11 tys. głowic.
FAS ostrzegł pod koniec 2021 r., że „zamiast planować rozbrojenie nuklearne, wydaje się, że państwa posiadające broń atomową planują zachowanie dużych arsenałów na nieokreśloną przyszłość. Wszyscy kontynuują modernizację swoich pozostałych sił nuklearnych… i wszyscy wydają się zobowiązani do zachowania broni nuklearnej na nieokreśloną przyszłość”.