Nowy Jork w środę zyskał miano najbardziej zanieczyszczonego miasta na świecie. Wszystko to z powodu gęstego dymu napływającego z pożarów ponad 150 lasów w Kanadzie.
Ostrzeżenia przed złą jakością powietrza wydano dla ponad 75 milionów ludzi w USA. Zalecono również noszenie masek N95.
W Kanadzie wciąż trwa 150 pożarów lasów. Większość pochodzi z prowincji Quebec. To najgorszy sezon w historii - czytamy na BBC.
Sytuacja ta odbija się nie tylko na Kanadyjczykach. Poszkodowani są również mieszkańcy wschodnich stanów USA.
W środę wieczorem główne obszary metropolitalne jak Filadelfia, Jersey City w New Jersey i New Haven w Connecticut, miały indeksy jakości powietrza na poziomie od 200 do 300 - co jest uważane za "bardzo niezdrowe" - podała CNN.