Świat
Naukowcy obserwowali, jak gwiazda pożera planetę

Z pomocą International Gemini Observatory naukowcy po raz pierwszy zaobserwowali, jak umierająca gwiazda pochłania okrążającą ją planetę. Podobny los czeka kiedyś Ziemię.

Dzięki wieloletnim obserwacjom tysięcy gwiazd w różnych stadiach życia astronomowie zdołali już zrozumieć, jak gwiazdy się rodzą, ewoluują i umierają oraz jak oddziałują z towarzyszącymi im planetami.

Uważa się, że kiedy gwiazda wielkości Słońca kończy swój żywot, zwiększa swoje rozmiary od 100 do 1000 razy, pochłaniając wewnętrzne planety. Według obliczeń astronomów, w ciągu roku w całej Drodze Mlecznej ma miejsce jednak tylko kilka takich przypadków. Choć już wcześniej udawało się dostrzec skutki takiego zdarzenia, to nigdy nie zaobserwowano, jak zachodzi.

Teraz udało się tego dokonać z pomocą Obserwatorium Gemini, a konkretnie jednego z dwóch teleskopów - Bliźniaka Południowego (Gemini South telescope), działającego w Andach. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce ma być zlokalizowane w Warszawie - poinformował w poniedziałek dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher.
Instytut Polski w Kijowie zaprasza młodych naukowców do udziału w kolejnej edycji konkursu na najlepsze prace licencjackie, magisterskie i doktorskie obronione w latach 2025–2026.
W najbliższych tygodniach ma zapaść decyzja ws. lokalizacji ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w Polsce - przekazało Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Turcja wprowadziła nocne zakazy wstępu na wybrane, popularne plaże nad Morzem Śródziemnym.
Czy już niedługo po ulicach Warszawy będą przechadzały się dinozaury, a Neandertalczycy zaczną urządzać polowania? Polska Akademia Nauk właśnie uruchomiła projekt Muzeum Historii Naturalnej w Warszawie.
Wraz z końcem majówki Tatrzański Park Narodowy (TPN) oficjalnie kończy sezon zimowej aktywności na stokach.
Polska wypada zaskakująco słabo w globalnym rankingu więzi z naturą. Choć lasy, jeziora i góry mamy niemal na wyciągnięcie ręki, nowe badanie pokazuje, że jako społeczeństwo coraz mniej czujemy się częścią przyrody.
Na Półwyspie Helskim powstała nowa atrakcja. Do sieci trafiły zdjęcia nowego cypla, a zachwyceni internauci komentują: "powiększyła nam się ojczyzna". Nic dziwnego, że w miniony weekend spacerowicze chętnie odwiedzali miejsce, które okrzyknęli "nowym kawałkiem Polski".
Po długiej i mroźnej zimie niemalże każdy z nas marzy już o wiośnie i lecie. Mamy dobre wieści!