Świat
Nauczycielka mówiła, że wojny w Ukrainie "nie ma"

Jedna z nauczycielek języka czeskiego w szkole w Pradze miała w kwietniu ubiegłego roku przekazywać dzieciom, że w Kijowie "nie ma wojny", a ukraińscy żołnierze zabijają rosyjskojęzycznych mieszkańców Donbasu.

Teraz za szerzenie dezinformacji na temat wojny ma stanąć przed sądem.

Martina Bednarova, nauczycielka czeskiego w szkole w Pradze, stanie przed sądem za szerzenie dezinformacji na temat wojny w Ukrainie. Prokuratura postawiła jej w tej sprawie zarzuty.

Kobieta rok temu w kwietniu miała głosić, że w stolicy Ukrainy "nie ma wojny". Twierdziła także, że ukraińscy żołnierze mordują rosyjskojęzycznych mieszkańców Donbasu. Teraz oskarżona jest o przestępstwo zaprzeczania, kwestionowania, aprobowania lub usprawiedliwiania ludobójstwa. W przypadku skazania grozi jej kara od sześciu miesięcy do trzech lat więzienia.

 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Największe donacje Polski dla Ukrainy były realizowane w latach 2022-2023. Szacowany koszt tych donacji to ok. 15 mld zł - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.
Po historycznym zwycięstwie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, Peter Magyar i jego partia TISZA planują radykalne zmiany w funkcjonowaniu państwowych mediów.
Reakcja UNESCO na rosyjski atak na klasztor bernardynów we Lwowie jest haniebna, organizacja nawet nie wspomniała, kto dokładnie przeprowadził ten atak.
Ponad 1700 uczestnikom sondażu zadano pytanie: "Czy wskazane państwo jest obecnie sojusznikiem, niezbędnym partnerem czy przeciwnikiem Republiki Czeskiej?".
Polskie MSZ chce zakończyć negocjacje z Czechami w sprawie ewentualnego zwrotu 368 ha ziemi, o które toczy się spór od lat 50. XX wieku.
Od początku lutego Węgry i Słowacja pozostają bez rosyjskiej ropy. Armia rosyjskiego agresora uszkodziła jedyną drogę dostaw – południową nitkę rurociągu Przyjaźń na Ukrainie.