Świat
Paryżanie nie chcą elektrycznych hulajnóg

W niedzielnym referendum w Paryżu, przytłaczająca większość głosujących opowiedziała się za wprowadzeniem przez miasto zakazu wynajmu elektrycznych hulajnóg - poinformowały władze stolicy Francji.

Za wprowadzeniem takiego zakazu było aż 89 proc. głosujących, natomiast 11 proc. zagłosowało za pozostawieniem e-hulajnóg z wynajmu w stolicy.

Frekwencja w niedzielnym referendum była jednak niska. Wzięło w nim udział zaledwie 7,46 proc. z około 1,3 miliona mieszkańców zarejestrowanych na listach wyborców. Niezależnie od tego, Paryż uważa wynik głosowania za wiążący.

"Obywatele wyraźnie wypowiedzieli się przeciwko hulajnogom elektrycznym" – podkreśliła mer Paryża Anne Hidalgo. "Od 1 września w stolicy nie będzie już ich wypożyczalni" - zapowiedziała. Korzystanie z prywatnych e-hulajnóg nie zostanie ograniczone.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Już w najbliższą niedzielę mieszkańcy Islandii w referendum ogólnokrajowym podejmą decyzję w sprawie zacieśniania relacji z Unią Europejską.
Obowiązkowy test wiedzy przed pierwszą jazdą elektryczną hulajnogą? Zdecydowana większość Polaków nie ma wątpliwości.
Zgromadzenie Narodowe, niższa izba parlamentu Francji, uchwaliła projekt ustawy przewidujący zakaz używania sieci społecznościowych przez dzieci w wieku poniżej 15 lat.
W Radomiu rozpoczęto w środę zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Radosława Witkowskiego i Rady Miejskiej.
Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta Krakowa zagłosowało 171 581 osób.
Nie lada gratka dla fanów paryskiej architektury. Pod młotek trafi fragment krętych schodów z paryskiej Wieży Eiffla. To kolejna tego typu oferta w ostatnich kilkunastu latach.
Szwajcaria, podobnie jak inne bogate kraje Europy Zachodniej, mierzy się z problemem masowej migracji.
W domu zmarłego paryżanina odnaleziono, uważany za zaginiony i znany tylko z rycin, obraz Paula Rubensa „Ukrzyżowanie” namalowany około 1614-15. 30 listopada dzieło trafiło pod aukcyjny młotek osiągając cenę 2,3 miliona euro, przekraczając znaczenie zakładaną kwotę sprzedaży.
Luwr zamknął ciąg 9 sal po tym, jak podczas audytu wykryto „słabości konstrukcyjne” w belkach znajdujących się nad nimi.