Świat
Erdogan ogłosił stan wyjątkowy w 10 prowincjach Turcji

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił we wtorek wprowadzenie trzymiesięcznego stanu wyjątkowego w 10 prowincjach kraju, doświadczonych przez trzęsienie ziemi.

Decyzja ta ma ułatwić i przyspieszyć akcje ratunkowe w regionach dotkniętych katastrofą - podkreślił turecki prezydent.

Turecki rząd planuje otwarcie hoteli w prowincji Antalya na południu kraju dla osób poszkodowanych w trzęsieniu ziemi po tym, gdy kataklizm zniszczył prawie 5800 budynków - zapowiedział również Erdogan.

Prezydent Erdogan poinformował, że 70 krajów świata zaoferowało pomoc w trwającej akcji poszukiwawczo-ratunkowej.

Liczba ofiar śmiertelnych trzęsień ziemi wzrosła do 3549 osób - przekazał turecki przywódca. Oznacza to, że łącznie w Turcji i Syrii zginęło ponad 5100 osób. Wcześniej Turcja informowała o 3419 ofiarach śmiertelnych w kraju.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Napięte relacje Turcji z niektórymi krajami w basenie Morza Śródziemnego doprowadziły właśnie do stworzenia nowego trójstronnego sojuszu.
Pierwsza zagraniczna podróż Leona XIV staje się faktem. Papież wyruszył w czwartek rano na pielgrzymkę, w trakcie której w ciągu sześciu dni odwiedzi Turcję, a następnie Liban.
Władze Stambułu wprowadziły ważny zakaz. Dyrektywa obowiązuje w miejscach publicznych, m.in. w parkach, na placach zabaw czy w pobliżu lotnisk.
Turyści odwiedzający tureckie kurorty mogą już wkrótce pożegnać się z dotychczasową formułą all inclusive. Władze w Ankarze zapowiedziały działania, które mają ograniczyć marnowanie żywności w hotelach.
W Biebrzańskim Parku Narodowym trwa walka z ogniem, który objął 450 hektarów. Ostatniej nocy pożar nie zwiększył zajętego obszaru, jednak nie oznacza to końca intensywnej pracy strażaków.
Unia Europejska musi odpowiedzieć na rosnącą presję ze strony Donalda Trumpa, który grozi ograniczeniem amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Starego Kontynentu.
Już niebawem otworzą się dla zwiedzających podziemne przestrzenie Hagii Sophii w Stambule. Chodzi o podziemne tunele, piwnice, grobowce i inne pomieszczenia, które nie były udostępniane przez ostatnich 1500 lat.
Już co najmniej 24 osoby zginęły w pożarach szalejących wokół Los Angeles. Straty materialne są niewyobrażalne szacowane na 250-275 mld dolarów.
Kalifornię ogarnęło aż sześć pożarów. Do tej pory śmierć poniosło pięć osób, ale wciąż wydłużają się listy zaginionych. Dramatyczna sytuacja wpłynęła na podjęcie ważnej decyzji przez ustępującego prezydenta Joe Bidena.