Gdy z końcem roku producenci sprzętu telekomunikacyjnego Nokia i Ericsson opuszczą Rosję z powodu nałożonych na ten kraj europejskich sankcji, w dłuższej perspektywie może to stopniowo sparaliżować rosyjskie sieci komórkowe.
Spowodowane tym trudności cofną telefonię komórkową w Rosji o 30 lat.
W opinii ekspertów, gdy dwaj telekomunikacyjni giganci opuszczą rosyjski rynek, użytkownicy będą musieli się liczyć z wolniejszym pobieraniem i wysyłaniem danych oraz coraz częstszymi niezrealizowanymi połączeniami. To na skutek tego, że operatorzy nie będą mogli aktualizować i naprawiać oprogramowania. Brakować też będzie części zamiennych — pisze Reuters.
Ericsson i Nokia, które mają blisko 50-proc. udział w zakresie stacji bazowych w Rosji, produkują wszystko, co do łączności komórkowej niezbędne — od anten telekomunikacyjnych do sprzętu, który łączy światłowody przenoszące sygnały cyfrowe. Dostarczają również kluczowe oprogramowanie, które umożliwia wspólne funkcjonowanie poszczególnych elementów sieci.