Polska
Przerwy w dostawach prądu dotknęły ponad 165 tys. odbiorców

Przerwy w dostawach prądu z powodu intensywnych opadów śniegu dotknęły ponad 165 tys. odbiorców - podała w poniedziałek PGE Dystrybucja, która dostarcza prąd we wschodniej i środkowej Polsce.

Najwięcej awarii było w oddziałach w Skarżysku – Kamiennej, Zamościu i Rzeszowie.

"Po weekendowych opadach śniegu na terenie działalności PGE Dystrybucja wystąpiły awarie, z powodu których przerwy w dostawach prądu dotknęły łącznie ponad 165 tys. Odbiorców. Najwięcej awaryjnych włączeń odnotowano w oddziałach: Skarżysko – Kamienna: 45 tys., Zamość: 37 tys. i Rzeszów: 35 tys." - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik PGE Dystrybucja Karol Łukasik.

Jak dodał, awarie były spowodowane intensywnymi opadami mokrego śniegu, pod którego naporem łamały się gałęzie i drzewa, uszkadzając infrastrukturę elektroenergetyczną.

Zwrócił uwagę, że służby energetyczne PGE Dystrybucja były przygotowane na wypadek trudnych warunków pogodowych i na bieżąco usuwały skutki awarii.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.
Ponad 3,5 tys. odbiorców w Polsce pozostaje bez dostępu do energii elektrycznej, a najtrudniejsza sytuacja panuje na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach.
Wrzesień przyniósł nie tylko ochłodzenie, ale i pierwsze opady śniegu w Polsce. Na Kasprowym Wierchu turyści mogli w poniedziałek cieszyć się urokami zimy, choć to dopiero początek jesieni.
W Biebrzańskim Parku Narodowym trwa walka z ogniem, który objął 450 hektarów. Ostatniej nocy pożar nie zwiększył zajętego obszaru, jednak nie oznacza to końca intensywnej pracy strażaków.
Koniec stycznia jest wyjątkowo ciepły, ale kolejne dni przyniosą ochłodzenie. Wiemy, kiedy w Polsce znów spadnie śnieg.
Już co najmniej 24 osoby zginęły w pożarach szalejących wokół Los Angeles. Straty materialne są niewyobrażalne szacowane na 250-275 mld dolarów.
Piątek minie pod znakiem gwałtownej pogody związanej z kolejnym atakiem zimy. W całym kraju spodziewamy się mieszanych opadów, ale przeważać ma śnieg, który miejscami sypnie bardzo mocno.
Kalifornię ogarnęło aż sześć pożarów. Do tej pory śmierć poniosło pięć osób, ale wciąż wydłużają się listy zaginionych. Dramatyczna sytuacja wpłynęła na podjęcie ważnej decyzji przez ustępującego prezydenta Joe Bidena.