Świat
Berlin zaniepokojony wzrostem liczby uchodźców. Także tych z Ukrainy

Niemiecka minister spraw wewnętrznych wyraziła niepokój w związku z rosnącą liczbą uchodźców przekraczających szlak bałkański i Morze Śródziemne.

Chce powstrzymać nielegalne wjazdy, by pomoc dostawały osoby najbardziej potrzebujące.

Na łamach gazety „Bild am Sonntag” szefowa MSW Nancy Faeser (SPD) wyraziła zaniepokojenie rosnącą liczbą migrantów przekraczających Morze Śródziemne i pokonujących tzw. szlak bałkański, by dostać się do zachodniej Europy. Zapowiedziała działania przeciwko nielegalnemu przekraczaniu granic.

Faeser przekazała, że kontrole na granicy z Austrią zostały przedłużone, a policja federalna nasila kontrole na granicy z Czechami. - Mamy wspólną odpowiedzialność za powstrzymanie nielegalnych wjazdów, abyśmy mogli nadal pomagać tym ludziom, którzy pilnie potrzebują naszego wsparcia - oświadczyła polityk.

Także uciekinierzy z Ukrainy „stawiają Niemcy przed wyzwaniem”. - Im dłużej trwa wojna, tym trudniejsze staje się przyjmowanie i opieka nad tak wieloma uchodźcami - oceniła Faeser.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Nowe przepisy wygaszające pomoc dla uchodźców z Ukrainy już obowiązują i przynoszą pierwsze problemy.
Niemal w całych Niemczech rozpoczął się w piątek nad ranem 48-godzinny strajk ostrzegawczy w transporcie publicznym - poinformowała agencja dpa, cytując przedstawiciela związku zawodowego Verdi, organizatora protestu.
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" w ostrych słowach ocenił, że postawę części zachodnich polityków.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o podpisaniu ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.
Według najnowszych danych, Niemcy mają najstarszych pracowników w całej Unii Europejskiej. W 2024 roku aż 24% zatrudnionych w wieku 15-64 lat miało od 55 do 64 lat – to najwyższy wskaźnik w UE, gdzie średnia wynosi zaledwie 20,1%.