Polska i Ukraina
Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy chwali polskie Kraby

Polskie armatohaubice samobieżne Krab z powodzeniem działają na froncie w Ukrainie – oświadczył w środę w mediach społecznościowych naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny.

„Siły Zbrojne Ukrainy są szczerze wdzięczne narodowi polskiemu za skuteczne wsparcie i pomoc. Czujemy wasze pomocne ramię” – napisał Załużny.

Wymienił przy tym cechy charakterystyczne polskich Krabów, takie jak zasięg do 40 km i zdolność do oddawania sześciu strzałów na minutę, a także możliwość strzelania seriami.

Pod koniec maja Polska przekazała Ukrainie 18 samobieżnych armatohaubic AHS Krab kalibru 155 mm. Podpisano też umowę na zakup kolejnych 50 sztuk tego uzbrojenia.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
18 sierpnia Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła rozmawiał telefonicznie z Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Mychajłem Drapatym.
Nawet ponad 50-proc. spadek PKB, hiperinflacja i zniszczenie kluczowej infrastruktury – takie konsekwencje dla polskiej gospodarki przewiduje raport Związku Przedsiębiorców Polskich, który przeanalizował trzy scenariusze ewentualnego konfliktu zbrojnego z Rosją.
Pomimo napięć relacjach w Kijowem Polacy nadal opowiadają się w większości za udzielaniem Ukrainie pomocy militarnej - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej".
Największe donacje Polski dla Ukrainy były realizowane w latach 2022-2023. Szacowany koszt tych donacji to ok. 15 mld zł - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, MON zdecydował o losie polskich MiG-ów-29, które miały trafić do Ukrainy w zamian za technologię dronową. Umowa nie weszła w życie - samoloty będą teraz cyklicznie wycofywane ze służby.
Fundacja Wolność i Demokracja ogłosiła nabór do programu «Minigranty 2026.
Rusza kolejny nabór w ramach inicjatywy, dzięki której lokalne organizacje pozarządowe z województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymają wsparcie finansowe, aby zadbać o te miejsca z szacunkiem i troską.
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.