USA są gotowe do narzucenia sankcji nawet samodzielnie. Europa jest mniej entuzjastycznie nastawiona do tego planu - stwierdziła analityk surowcowa DM BOŚ Dorota Sierakowska.
DM BOŚ zwrócił uwagę, że wczorajsza sesja przyniosła dynamiczne zwyżki cen ropy naftowej, które doprowadziły ceny tego surowca do wieloletnich maksimów. Zarówno notowania europejskiej ropy naftowej Brent, jak i ceny amerykańskiej ropy WTI, podczas poniedziałkowej sesji sięgnęły 130 USD za baryłkę. W późniejszych godzinach sytuacja się uspokoiła, a notowania ropy ustabilizowały się odpowiednio w rejonie 125 USD za baryłkę (dla ropy Brent) oraz 121 USD za baryłkę (dla ropy WTI).
"Kluczowym tematem, związanym z wyceną ropy naftowej, jest obecnie kwestia potencjalnych sankcji na import ropy naftowej z Rosji. Pomysł ten forsują przede wszystkim Stany Zjednoczone, które próbują przekonać do niego także kraje Europy. Nietrudno się jednak domyślić, dlaczego Europa jest mniej entuzjastycznie nastawiona do tego planu" - zaznaczyła analityk surowcowy DM BOŚ Dorota Sierakowska.