Mija miesiąc od dramatycznych wydarzeń na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Kuźnicy. Kilka tysięcy migrantów zaatakowało granicę i polskie służby.
Okazuje się, że na miejscu całą akcję białoruskich służb nadzorował generał Roman Podliniew, zastępca szefa białoruskich pograniczników.