Świat
Irańczyk został przewodniczącym parlamentu Norwegii

Imigrant z Iranu, 39-letni Masud Gharahkhani z Partii Pracy, został wybrany dziś na przewodniczącego norweskiego parlamentu, Stortingu.

Polityk będzie obok króla i premiera najważniejszą osobą w państwie.

- Otrzymałem ogromne zaufanie. Chcę wykorzystać swoją pozycję do wzmocnienia norweskiej demokracji, państwa opiekuńczego, równości płci oraz wolności obywatelskiej - oświadczył Gharahkhani, który przypomniał, że przyjechał z kraju, w którym tych wartości brakuje.

Polityk urodził się w 1982 roku w Teheranie. W wieku pięciu lat wyemigrował wraz z rodzicami z ogarniętego wojną Iranu (wojna iracko-irańska 1980-88). Zanim w 2017 roku został parlamentarzystą, pracował w szpitalu jako radiolog.

Premier Norwegii Jonas Gahr Store (Partia Pracy) wyraził uznanie dla faktu, że na czele parlamentu po raz pierwszy stanęła osoba o imigracyjnym pochodzeniu. - Znam Masuda jako uczciwego, doświadczonego i uporządkowanego polityka - oświadczył Store.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Tuż pod nosem Rosjan pojawiły się nowe wojska NATO. W Norwegii rozpoczęły się manewry wojskowe pod kryptonimem "Cold Response 2026".
Wyobraź sobie miasto, w którym niemal każdy mieszkaniec ma do najbliższego parku mniej niż pięć minut spacerem. To nie utopijna wizja przyszłości, ale codzienność w Oslo. Stolica Norwegii właśnie została ogłoszona najbardziej zielonym miastem świata.
Coraz więcej Polaków decyduje się na powrót z emigracji zarobkowej. Po Niemczech i Wielkiej Brytanii ujemne saldo migracji z Polską odnotowała także Holandia.
Tempo wzrostu płac w Wielkiej Brytanii spowalnia — wynika z najnowszych wstępnych statystyk ONS. Najbardziej zadowoleni mogą być pracujący w sektorze publicznym, ale tylko co dziesiąty polski imigrant w nim pracuje.
W 2025 r. w Polsce planowało zostać 51 proc. migrantów przedwojennych z Ukrainy i 24 proc. uchodźców, w obu przypadkach o 3 pp. więcej rdr - wynika z badania Narodowego Banku Polskiego.
Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Europie, wykorzystując presję migracyjną - najpierw na granicy polsko-białoruskiej, a obecnie także poprzez działania w Afryce, które napędzają migrację przez Morze Śródziemne”.
Fakty są jakie są - cudzoziemcy, których w Polsce pracuje coraz więcej, dokładają się do naszego wspólnego dobrobytu, zasilając miliardowymi strumieniami Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz budżet państwa - pisze dziennikarz Kamil Fejfer dla money.pl.
Już od kilku lat Wielka Brytania, a ostatnio też Niemcy znalazły się wśród państw z ujemnym bilansem polskiej migracji. Ten trend będzie się nasilał - pisze w środę "Rzeczpospolita".
Jeżeli weźmiemy pod uwagę PKB na mieszkańca, uwzględnimy różnice w cenach między państwami, a także czas pracy obywateli, to wyjdzie nam, że - fanfary - najbogatszym krajem świata jest obecnie Norwegia.