Polska
Ceny nie przestaną rosnąć

Inflacja w 2022 r. w ujęciu średniorocznym będzie wyższa niż w 2021 r. - to zdanie, z którym zgadza się coraz więcej ekonomistów oceniających sytuację w Polsce.

Janusz Janowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, wskazał, że wpływ na rosnące ceny będą miały przede wszystkim dwa czynniki.

- Inflacja nie ma charakteru przejściowego. Jest cały szereg czynników o charakterze strukturalnym, które powodują, że ta inflacja może utrzymać się dłuższy czas - ocenił w programie "In Business" Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Jak wyjaśnił tymi czynnikami są: ceny energii i żywności.

- Energia będzie drożała wiele lat, bo spoczywa na nas obowiązek przejścia na odnawialne źródła energii i eliminacji szkodliwych - mówił i przypominał, że wzrosty cen będą "szczególnie dotkliwie" w państwach, gdzie kluczową rolę w miksie energetycznym odgrywa węgiel. - Z cenami żywności jest podobnie, ale przyczyna jest inna. (Wzrost cen - red.) To wynik zmian klimatycznych, które odciskają się na rolnictwie i wielkości zbiorów - wyliczał Jankowiak.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Na koniec 2025 r. liczba ludności Polski była niższa o 156 tys. osób niż rok wcześniej. Z najnowszego opracowania GUS wynika, że w 2025 r. w naszym kraju żyło 37,3 mln osób. Tym samym, w ciągu roku populacja Polski zmalała o 0,42 proc.
Bank Światowy poinformował, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju.
Polska umiera. To w naszym kraju w 2023 roku był największy spadek ludności w całej Unii Europejskiej.
Blisko połowa Polaków ogranicza wydatki po wzroście cen paliw wywołanym napięciami w Zatoce Perskiej. Choć konsumpcja pozostaje stabilna, ekonomiści ostrzegają przed wpływem długotrwałego szoku na inflację.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.
Tegoroczna Wielkanoc może nie zmieścić się w normie. Chodzi o temperatury, które mogą być niższe od typowych dla tego okresu. Początek kwietnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
W ostatnich miesiącach podwyżki cen w sklepach utrzymywały się na stabilnym poziomie, choć przewyższającym wskaźnik CPI. W lutym codzienne zakupy podrożały o 3,8% rdr.