Polska
Minister zdrowia stwierdził, że rozwój czwartej fali jest inny

Zaznaczył jednak, że należy przypomnieć o przestrzeganiu zasad dyscypliny społecznej, wrócić do maseczek i egzekwowania obowiązku ich noszenia.

„To nie wynika z różnic w podejściu społecznym, tylko z charakteru pandemii. Rozwój IV fali jest inny – nie rozwija się w tak szybkim tempie jak poprzednie, choć liczba przypadków oczywiście rośnie. Porównujemy fale – dzień do dnia. I widzimy, że trendy są odmienne” – powiedział Niedzielski w rozmowie z „DGP”.

Wskazał, że różnice są widoczne na poziomie hospitalizacji, których jest niemal dwukrotnie mniej. Pod koniec września 2020 r. hospitalizacji było prawie 3 tys., a obecnie, przy podobnej liczbie zakażeń, jest ich 1600.

„Chcemy natomiast, żeby ludzie przypomnieli sobie i przestrzegali zasad dyscypliny społecznej, jakie stosowaliśmy wcześniej. Musimy wrócić do maseczek i egzekwowania obowiązku ich noszenia” – powiedział minister zdrowia.

Dodał, że niedawno zostały wykonane badania pokazujące stopień odporności społeczeństwa.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Od wtorku 9 września wystawiane są elektroniczne skierowania na szczepienia przeciw COVID-19 w Internetowym Koncie Pacjenta. Zapisy ruszają 15 września 2025 r., natomiast pierwsze szczepienia odbędą się tydzień później, 22 września.
4 marca 2020 roku w Polsce potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Mniej więcej dwa tygodnie później zaczął się lockdown.
11 stycznia 2020 roku Chiny potwierdziły pierwszy śmiertelny przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.
Na świecie i w Europie rozprzestrzenia się nowy podwariant wirusa SARS-CoV-2 o nazwie XEC. Wykryto go już w Niemczech, Danii, Wielkiej Brytanii oraz USA. Eksperci ostrzegają, że za kilka tygodni może być dominujący.
Miliarder i filantrop Bill Gates spędził ostatnie kilka dekad ostrzegając opinię publiczną przed złowieszczymi problemami, od nadchodzących „katastrof klimatycznych” po niszczycielskie cyberataki.
W odpowiedzi na wzrost liczby przypadków zakażenia małpią ospą, szczególnie na kontynencie afrykańskim, 14 sierpnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego.
Za trzy lata może się pojawić kolejny koronawirus o potencjale pandemicznym. W Polsce o zagrożeniu jednak się nie myśli, a instytucje państwowe nie wyciągają wniosków z błędów popełnionych w czasie COVID-19.
Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom biją na alarm: nowa, groźniejsza forma małpiej ospy szerzy się w ekspresowym tempie, szczególnie w Kongu.