Świat
Tegoroczne lato było rekordowo gorące

Według naukowców z unijnego programu obserwacji Ziemi Copernicus, tegoroczne lato w Europie było rekordowo ciepłe.

Pobito, choć nieznacznie, rekordy temperatur z 2010 i 2018 roku.

Badacze przekazali, że średnia temperatura powietrza pomiędzy czerwcem a sierpniem była o 1 stopień C wyższa niż średnia w latach 1991-2020. Ponadto o 0,1 stopnia pobito rekordy temperatury z 2010 i 2018 roku.

Rejestr temperatur programu Copernicus sięga 1950 roku, ale jest porównywalny z danymi gromadzonymi od połowy XIX wieku. Sierpień 2021 roku na równi z sierpniem 2017 roku był trzecim najcieplejszym w historii.

Średnia temperatur z sierpnia obecnego roku była zbliżona do tej z lat 1991-2020, ale warunki na całym kontynencie kontrastowały ze sobą. W krajach śródziemnomorskich temperatury były rekordowo wysokie, na wschodzie wyższe od średniej, zaś na północy poniżej średniej.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.
Przez wiele krajów europejskich przechodzi obecnie fala upałów, sięgających nawet 40 st. C. We Francji z powodu wysokiej temperatury odwołano zajęcia w szkołach.
Śnieg w Zakopanem i w Tatrach nie przestaje padać. Na Kasprowym Wierchu w poniedziałek pobity został tegoroczny rekord pokrywy śnieżnej.
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, od Zatoki Biskajskiej po państwa bałtyckie, pogodę kształtuje klin związany z Wyżem Azorskim.
Tegoroczna Wielkanoc może nie zmieścić się w normie. Chodzi o temperatury, które mogą być niższe od typowych dla tego okresu. Początek kwietnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
W najbliższych dniach — począwszy od czwartku, 26 lutego, czeka nas spore ocieplenie. Jednak prognoza pogody na marzec przyniesie zwrot akcji.
Zima nie składa broni - nowy tydzień upłynie pod znakiem intensywnych opadów śniegu i dużej zmienności aury. Przez kraj przetoczy się seria frontów atmosferycznych, a termometry oszaleją.
Najnowsze modele pogodowe wskazują na gwałtowny zwrot akcji w pogodzie nad Polską. Choć obecnie zmagamy się z arktycznym powietrzem, prognoza na najbliższe dwa tygodnie zapowiada diametralną zmianę aury.