Nowych sklepów będzie nie tylko mniej, ale także ich powierzchnia się skurczy. Trzeba się liczyć, iż nawet o jedną trzecią, co jest głównym efektem boomu na sprzedaż internetową.
Pisze o tym "Rzeczpospolita". Dodaje, że trend zaczął się wcześniej, ale pandemia zdecydowanie go przyspieszyła.
- Większość centrów handlowych i sklepów jest usytuowana wokół gęsto zaludnionych skupisk ludzkich. Jednak centra miast powoli zaczynają się wyludniać. Szczególnie w dobie pracy zdalnej ludzie przestają stawiać zalety życia w sercach miast na pierwszym miejscu, a chętniej patrzą na przedmieścia i mniej zaludnione tereny - mówi Marcin Michalski, ekspert strategii digital marketingowych i reklamy online.
Już w 2021 r. 30 proc. handlu detalicznego będzie odbywało się w internecie, do 2025 r. jego udział ma wzrosnąć do 40 proc.