Świat
Koronawirus pustoszy Afrykę. Najwięcej osób umiera teraz w Namibii, RPA i Ugandzie

Światowa Organizacja Zdrowia informuje o alarmującym roznoszeniu się patogenu w Afryce. Tylko w ostatnim tygodniu liczba zgonów z powodu COVID-19 była tam o 43 procent większa niż tydzień wcześniej.

Według danych WHO, w ubiegłym tygodniu w Afryce na COVID-19 zmarło ponad 6200 osób, a tydzień wcześniej 4300 osób. Oznacza to wzrost o 43 procent. Najwięcej osób umiera teraz w Namibii, RPA, Ugandzie, Zambii oraz w Tunezji.

Jedną z przyczyn szybko pogarszającej się sytuacji jest wariant koronawirusa Delta.

- Kontynent nie widział jeszcze tak szybko rozchodzącego się wirusa. Liczba nowych przypadków od ośmiu tygodni cały czas rośnie, a patogen szybko rozchodzi się w 18 krajach - mówi Matshidiso Moeti z afrykańskiego biura WHO.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Stany Zjednoczone odzyskały pozycję lidera inwestycji w Afryce po raz pierwszy od ponad dekady, wyprzedzając Chiny.
Od wtorku 9 września wystawiane są elektroniczne skierowania na szczepienia przeciw COVID-19 w Internetowym Koncie Pacjenta. Zapisy ruszają 15 września 2025 r., natomiast pierwsze szczepienia odbędą się tydzień później, 22 września.
Mimo postępu w ostatniej dekadzie skala nierówności w dostępności podstawowych usług nadal jest ogromna. Miliardy ludzi nie mają dostępu do wody pitnej, urządzeń sanitarnych i higieny.
Rosja zwiększa swoją obecność w Afryce, wykorzystując jako narzędzie wpływu rozmaite programy edukacyjne i młodzieżowe.
4 marca 2020 roku w Polsce potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Mniej więcej dwa tygodnie później zaczął się lockdown.
11 stycznia 2020 roku Chiny potwierdziły pierwszy śmiertelny przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.
Sudan jest obecnie jedynym miejscem na świecie, w którym potwierdzono głód; kraj pogrążony jest w kryzysie humanitarnym o oszałamiających rozmiarach.
W położonej w Algierii miejscowości Ain Sefra - znanej również jako "brama do pustyni" - spadł śnieg. Na zdjęciach udostępnionych z tego miejsca 1 stycznia widać wzory, jakie biały puch pozostawił po sobie na wydmach Sahary.