Świat
Imigranci nie chcą do Nowego Jorku

Z najnowszych badań socjologicznych wynika, że miasta położone w centralnej części kraju przyciągają najwięcej ludzi urodzonych poza USA.

Charleston, Columbus, Des Moines zastąpiły tradycyjne ośrodki koncentracji imigrantów, jakimi były Nowy Jork i Los Angeles.

Charleston w Karolinie Południowej, Columbus w Ohio i Des Moines w stanie Iowa należą do obszarów metropolitalnych z najszybciej rosnącą populacją przybyszów z różnych krajów - wynika z badań ośrodka socjologicznego Heartland Forward.

Na podstawie danych udostępnionych przez biuro ds. cenzusu, czyli rządowej agencji USA, która jest odpowiedzialna za spisy ludności w Stanach Zjednoczonych oraz w oparciu o inne dane statystyczne, ośrodek Heartland Forward szczegółowo przeanalizował sytuację w 20 środkowych stanach.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Finlandia po raz dziewiąty z rzędu została uznana najszczęśliwszym krajem świata. Na pierwszym miejscu "The World Happiness Report" jest nieprzerwanie od 2017 roku.
Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec unijnego programu SAFE wywołało polityczną burzę, a w tle pojawiły się sugestie o możliwe naciski z zagranicy.
Były prezydent USA Joe Biden był gościem specjalnym wydarzenia w Waszyngtonie, organizowanego przez byłego ambasadora w Polsce Marka Brzezinskiego.
Polskie miasta stoją w obliczu poważnych zmian demograficznych. Malejąca liczba urodzeń, migracje młodych mieszkańców oraz starzenie się społeczeństwa sprawiają, że część ośrodków może w kolejnych dekadach znacząco się wyludnić.
Wojna kosztuje – i to niemało. Najnowsze dane opublikowane przez amerykański think tank Center for Strategic and International Studies rzucają światło na gigantyczne wydatki, jakie ponoszą Stany Zjednoczone w związku z operacjami przeciwko Iranowi.
Po raz pierwszy urzędująca pierwsza dama Stanów Zjednoczonych przewodniczyła Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
We wtorek rusza ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych, które po raz pierwszy w historii potrwa dłużej niż jedną noc - zakończy się 5 marca.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.
Rosja wysłała do Iranu prawie pięć ton banknotów. Transport gotówki odbywał się pociągami i statkami. Taka była odpowiedź Rosji na nałożenie przez USA sankcji na reżim Aliego Chameneiego - podał brytyjski "Telegraph".