Polska i świat
Duda w Gruzji: Rosja jest państwem agresorem

Rosja nie jest normalnym krajem, nie jest państwem, które się normalnie zachowuje, jest państwem-agresorem. Wymaga to zdecydowanych działań ze strony wspólnoty międzynarodowej – powiedział prezydent Andrzej Duda w Gruzji.

– Działania rosyjskie, agresywne, imperialne, które zabierają ludziom możliwości rozwoju, zabierają ludziom normalne życie, doprowadzają do destrukcji państw, do sytuacji wojennej, gdy ludzie giną, są ranni, to są działania, które nie mogą być akceptowane przez wspólnotę międzynarodową. Rosja nie jest normalnym krajem, nie jest państwem, które się normalnie zachowuje; jest państwem-agresorem, to widać w takich miejscach jak to – mówił prezydent Andrzej Duda.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Od początku lutego Węgry i Słowacja pozostają bez rosyjskiej ropy. Armia rosyjskiego agresora uszkodziła jedyną drogę dostaw – południową nitkę rurociągu Przyjaźń na Ukrainie.
Rosyjscy żołnierze walczący w Ukrainie mogą mieć coraz większy problem z wjazdem do Europy. Estonia właśnie zamknęła swoje granice dla ponad tysiąca bojowników Putina.
Miedwiediew zagroził Finlandii, oskarżając ją o "niszczenie relacji rosyjsko-fińskich". Były prezydent Rosji stwierdził, że Helsinki "zatarły pozytywne stosunki" z Rosją, które ukształtowały się po rozpadzie Związku Radzieckiego.
W wyniku rosyjskiego ataku w Odessie uszkodzony został polski konsulat, w budynku powybijane są m.in. szyby. Rzecznik MSZ podkreślił, że nie było osób poszkodowanych.
W Hadze, na międzynarodowej konferencji pod auspicjami Rady Europy, podpisano we wtorek konwencję w sprawie powołania międzynarodowej komisji ds. roszczeń dla Ukrainy.
55 proc. ankietowanych Polaków nie chce, aby były prezydent Andrzej Duda odgrywał jeszcze jakąś rolę w polskiej polityce - wynika z opublikowanego w niedzielę sondażu SW Research przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”.
Andrzej Duda, który w sierpniu 2025 roku zakończył swoją drugą kadencję jako prezydent RP, nie zamierza przechodzić na polityczną emeryturę.
Gdyby doszło do ataku zbrojnego Rosji na Polskę, w opinii 63,8 proc. Polaków, amerykańskie wojsko przyjdzie nam z odsieczą - wynika z sondażu CBOS dla „Dziennika Gazety Prawnej”, opublikowanego w poniedziałkowym wydaniu.
W obliczu eskalujących napięć z Rosją, NATO przyspiesza swoje przygotowania do obrony wschodniej flanki, skupiając się na hybrydowych zagrożeniach i konwencjonalnych siłach.