Na Manhattanie rusza w środę Festiwal Filmów Polskich. Miłośnicy kina będą mogli obejrzeć m.in. najnowsze dzieła Małgorzaty Szumowskiej, Agnieszki Holland i Jana Komasy.
16. edycję festiwalu otworzy film „Śniegu już nigdy nie będzie” w reżyserii Szumowskiej i Michała Englerta. Był to polski kandydat do tegorocznych Oscarów. Został wyróżniony m.in. nagrodą fundacji „Persona, Lavoro, Ambiente” za film o tematyce dotyczącej środowiska lub pracy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.
– Nasz program obejmuje produkcje z lat 2019 i 2020, ponieważ w ubiegłym roku z powodu pandemii musieliśmy naszą imprezę odwołać. Dla Amerykanów prawdopodobnie najciekawszy może być „Sewat” Magnusa von Horna, który wchodzi na ekrany w USA, a u nas będzie miał premierę. Warto zwrócić uwagę na filmy „SUPERNOVA” Bartosza Kruhlika i „Wszystko dla mojej matki” Małgorzaty Imielskiej – powiedziała dyrektorka festiwalu Hanna Hartowicz.
Wyjaśniła, że ponieważ artyści, z wyjątkiem mieszkającej w Ameryce aktorki Katarzyny Śmiechowicz występującej w „SOLID GOLD” Jacka Bromskiego, nie mogli przybyć osobiście do Nowego Jorku z powodu pandemii COVID-19, pokażą się na ekranie w krótkich wprowadzeniach do filmów przed projekcją. Zamiast sesji pytań i odpowiedzi zaplanowany jest nagrany wywiad z Agnieszką Holland. Widzowie festiwalowi obejrzą jej dwa filmy: „Szarlatan” i „Obywatel Jones”.